• Wpisów: 19
  • Średnio co: 28 dni
  • Ostatni wpis: 5 dni temu, 15:58
  • Licznik odwiedzin: 3 821 / 573 dni
 
colorfulblack
 
Zacznę wpis dość nietypowo, bo na wstępie powiem, że w większej części jestem leniem. Rozmowa z przyjaciółką skłoniła mnie do napisania nieco na ten temat. Jako, że właśnie jadę pociągiem, nie mam nic do roboty, to zajrzałam tutaj.
Pamiętam czas m.in. wakacji,kiedy to nie miałam czym się zająć, czułam się beznadziejnie, bezużytecznie i depresyjnie. Zastanawiałam się jedynie nad tym, co dalej począć z własnym życiem, jak je zmienić, bo tamtejsze nie satysfakcjonowało mnie.
Odpowiedź jest prosta - znaleźć jakąś pasję, zainteresowanie, zajęcie. Człowiek bez celu w życiu, drogi do niego, może czuć się bezwartościowo, jak wysuszony pień drzewa, który czeka na trochę zbawiennego deszczu. Zapewne niektórzy wiedzą, o czym piszę.
Mnie się udało wyjść z tego własnego dołka, nie było łatwo, trochę to trwało, jednak aktualnie jestem zadowolona z swojego życia.. a wcześniej nawet nie sądziłabym, że kiedyś to powiem. Teraz dla mnie najważniejsze jest, aby codziennie znajdować sobie coś pożytecznego do zrobienia, aby nie był to czas zmarnowany na kanapie przed trudnymi sprawami i paczką chipsów [bo właśnie wtedy czuję się źle z faktem, że tak go spędziłam].

Tak poza tematem to jutro mam egzamin na prawko, denerwuję się, to już moje 3podejście..
Niech tym razem mi się uda, to będę mega szczęśliwa.

bilans wczorajszy 1250kcal (już nie będę pisać, co dokładnie jadłam, bo liczyłam kcal, ale nie pamiętam jedzenia]

dzisiejszy tak się zakończy:
6xskibka chleba ciem. 64x6=386kcal
obkład 150kcal
jogurt 160kcal
cappucino 150kcal
3xciastko 180kcal
jabłko 80kcal
kawa z mlekiem 60kcal

=1164kcal

Nie możesz dodać komentarza.