• Wpisów: 16
  • Średnio co: 27 dni
  • Ostatni wpis: 7 dni temu, 01:06
  • Licznik odwiedzin: 2 946 / 476 dni
 
colorfulblack
 
Pomińmy fakt tego, jak dawno mnie tu nie było.
Od ponad tygodnia nie mam apetytu, jestem trochę apetyczna. Jem niewiele, z czego akurat się cieszę.
Hm..jednak dziś nie chce mi się pisać na temat jedzenia.

Boli mnie serce trochę. Chyba się zauroczyłam. Nie miałam do tego dopuścić. Znaczy się.. mogłam, gdyby facet okazał się tego wart itd (sądziłam, że taki jest, ale się pomyliłam). Boję się takiej toksycznej relacji, bo już byłam w podobnej i cierpiałam nie raz, nie dwa..
Właśnie dlatego boję się zakochania, boję się miłości. Dla mnie jest to tak kurewsko niszczące uczucie, że z jednej strony chcę, a z drugiej uciekam.
I gdzie tu logika..? W tych sprawach logika nie istnieje.
Najlepiej będzie zakończyć zmajomość, póki to dopiero początek. Później bywa zdecydowanie gorzej.

Ja się nie dziwię, że ludzie umierają z miłości. Są to z jednej strony cudowne słowa, a z drugiej takie okropne.

Bardzo rzadko ktoś z charakteru przypadnie mi do gustu, ze sposobu bycia. Jednak gdy już tak się stanie, to potrafię oddać się cała.. i to moja fatalność.

Nie możesz dodać komentarza.